Niezależny portal śledczy
Barwy Bezprawia – niezależne czasopismo interwencyjne

Sprawa Rafała Krzyształowskiego – dlaczego prokuratura wkroczyła do sprawy prywatnoskargowej?

Autor: Rafał Krzyształowski · 2 października, 2026 · Aktualizacja: 2 października, 2026

W październiku 2010 r. Rafał Krzyształowski otrzymał wezwanie do Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku w sprawie Rsd 1005/10. Postępowanie dotyczyło wypowiedzi odnoszących się do sędzi Joanny Chmary z Sądu Rejonowego w Szczecinku. Archiwalny materiał wskazuje, że czynności zostały podjęte z inicjatywy Prokuratury Rejonowej w Koszalinie.

Wezwanie doręczono 4 października 2010 r., wyznaczając termin na 14 października. Tego samego dnia przed Sądem Okręgowym w Koszalinie miała być rozpoznawana apelacja Rafała Krzyształowskiego od wyroku w sprawie I C 531/09, wydanego wcześniej przez sędzię Joannę Chmarę.

Krzyształowski kwestionował sposób uruchomienia postępowania, wskazując przede wszystkim, że art. 212 k.k. jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego. W tym miejscu dawny materiał wymaga jednak doprecyzowania: prywatnoskargowy charakter tego przepisu nie wykluczał ingerencji prokuratora. Art. 60 k.p.k. pozwalał na wszczęcie albo przejęcie takiego postępowania, jeżeli wymagała tego ochrona praworządności lub interes społeczny.

Dlatego zasadnicze pytanie brzmi inaczej: jakie konkretne okoliczności uznano w tej sprawie za wystarczające do podjęcia czynności z urzędu i w jaki sposób zostało to uzasadnione?

W archiwalnej publikacji Krzyształowski wiązał podjęcie czynności z wcześniejszym konfliktem procesowym oraz krytycznymi wypowiedziami dotyczącymi sędzi Joanny Chmary. Było to jednak stanowisko zainteresowanego i nie stanowi samo w sobie dowodu na istnienie nieformalnych uzgodnień pomiędzy sędzią, prokuratorem i Policją.

Do rzetelnej oceny potrzebne są przede wszystkim dokumenty: podstawa wszczęcia postępowania Rsd 1005/10, decyzje prokuratury, wskazanie interesu społecznego lub innej przesłanki uzasadniającej jej udział oraz dokumentacja czynności prowadzonych przez Policję.

Po latach właśnie na tym powinien koncentrować się materiał dziennikarski. Nie na określeniu „prawo na telefon”, którego samo użycie niczego nie dowodzi, lecz na ustaleniu, kto podjął decyzję, na podstawie jakich informacji i czy została ona prawidłowo udokumentowana oraz uzasadniona.

Więcej informacji, dokumentów i pełny opis tej części sprawy znajduje się w archiwalnym materiale NCI „Barwy Bezprawia”:

Rafał Krzyształowski

Autor publikacji

Redaktor naczelny czasopisma „Barwy Bezprawia”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *